Marketingowe Tipy

Serial audio

S02E49

Odpowiedzialność społeczna — marketingowy game changer, czy zwykła ściema? (Przemysław Przybylski)

(włącz odtwarzanie odcinka, a u dołu strony pojawi się player, dzięki któremu odcinek będzie leciał nawet, kiedy przejdziesz na inną stronę)

Słuchaj na naszej stronie lub w ulubionej aplikacji

Opis odcinka

Konsumenci chcą czegoś więcej niż tylko produktów — szukają firm, które reprezentują ich wartości. Jak spójne i przejrzyste działania CSR kształtują markę i jej więzi z odbiorcami?

Zapraszamy na: https://www.casfera.pl/

***

“Marketingowe Tipy” są podcastem marki Cleverhearted Showrunners, która wspiera firmy w produkcji podcastów i działaniach storytellingowych. Jeśli zastanawiasz się nad podcastem dla swojej marki, wejdź na https://www.cleverhearted.com/ i zamów bezpłatną konsultację.

Showrunnerka podcastu: Zuza Binkiewicz
Produkcja: Cleverhearted Showrunners

Ten odcinek prowadzi:

Przemysław Przybylski
Przemysław Przybylski
Dyrektora Biura Komunikacji Korporacyjnej i Rzecznik Prasowy,
Credit Agricole

Od 2017 r. pełni funkcję dyrektora Biura Komunikacji Korporacyjnej i Rzecznika Prasowego banku Credit Agricole. Wcześniej był rzecznikiem i kierownikiem Działu Public Relations Lotniska Chopina w Warszawie, a także rzecznikiem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Lasów Państwowych oraz Rzecznika Praw Dziecka. Przez ponad 10 lat był dziennikarzem, m.in. w RMF FM, Telewizji Polskiej i Ekspressie Wieczornym. W latach 2001-05 był członkiem Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. W latach 2014-15 dwukrotnie wybierany był do trójki najlepszych rzeczników prasowych w branżowym konkursie Protony.

Credit Agricole to trzecia największa instytucja finansowa w Europie, lider bankowości uniwersalnej we Francji. Działa w 49 krajach świata, w Polsce od 2001 r. Realizuje usługi w obszarze bankowości detalicznej, korporacyjnej i consumer finance (programy ratalne), obsługuje także małe i średnie przedsiębiorstwa oraz branżę rolniczą.

Transkrypcja odcinka

Przemysław Przybylski, dyrektor Biura Komunikacji Korporacyjnej Banku Credit Agricole. Dzień dobry. W tym odcinku odpowiem na pytanie: „Czy CSR jest marketingowym game changerem, czy zwykłą ściemą?”.

U podstaw filozofii społecznej odpowiedzialności biznesu leży przekonanie, że biznes to coś więcej niż tylko zarabianie pieniędzy. Biznes w swojej istocie pełni niezwykle istotną społeczną misję – uczestniczy w obiegu gospodarczym i w ten sposób przyczynia się do rozwoju cywilizacji, a także organizuje i nadaje sens życiu swoich interesariuszy. Takie myślenie o roli biznesu zakłada również podejmowanie przez przedsiębiorców inicjatyw na rzecz rozwiązywania istotnych problemów społecznych. Nie ulega wątpliwości, że państwo i jego organy nie mają wystarczających zasobów, by zaopiekować się w wystarczającym stopniu wszystkimi potrzebami społeczeństwa. Dlatego biznes powinien brać na siebie przynajmniej część zadań, którym państwo nie jest w stanie podołać. Każdy przedsiębiorca może wybrać własny obszar zaangażowania, który najbardziej mu odpowiada. Ważne jest, by zaangażowanie to powiązane było z obszarem aktywności biznesowej i by można było je w naturalny sposób powiązać ze strategią firmy. Potrzebna jest też konsekwencja i spójność w działaniu. Akcyjność i krótkotrwałe zaangażowanie nie pomagają w rozwiązywaniu żadnego problemu. Łatwo się w takiej sytuacji narazić na zarzut nieszczerości albo kunktatorstwa. Podobne ryzyko występuje, gdy działalności społecznej biznesu brakuje transparentności albo spójności. Szeroko nagłaśniane sadzenie lasu nie przykryje spuszczania nieoczyszczonych ścieków do rzeki, a wizyty w domach dziecka nie zastąpią skutecznej polityki przeciwdziałania mobbingowi w firmie.

Skoro jesteśmy już przy tym temacie, to dobra okazja, żeby wprowadzić teraz pojęcie tzw. CSR-owej ściemy, czyli działalności pozornej, która tylko sprawia wrażenie rozwiązywania problemu, ale tak naprawdę jest działaniem czysto marketingowym, które ma zwrócić uwagę klientów i budować pozytywny wizerunek firmy, choć coraz częściej przynosi skutek zupełnie odwrotny. Najczęściej takie pozorne działania sugerują troskę firmy o ochronę środowiska. Mówimy wtedy o greenwashingu, czyli eko-ściemie. Anna Kula z agencji Kula PR zwraca uwagę, że pojęcie to dotyczy przede wszystkim dużych firm i nie obejmuje osób indywidualnych. Po drugie, greenwashing ma związek nie tyle z samym działaniem, co z komunikowaniem tego działania. Polega na zafałszowaniu obrazu i wywołaniu mylnego wrażenia, że dana firma robi więcej dla ochrony środowiska niż robi w rzeczywistości. Sztandarowym przykładem greenwashingu może być informowanie klientów o ekologicznych praktykach firmy przy jej jednoczesnym lobbyingu na rzecz gospodarki opartej na węglu albo utrudnianiu przez nią wdrażania innych systemowych rozwiązań przyjaznych dla środowiska. Greenwashing może też polegać na określaniu przez firmę jakiegoś produktu jako przyjazny dla środowiska, podczas gdy przyjazna jest tylko jakaś część tego produktu, np. jeden ze składników albo gdy mało przyjazny jest sam proces jego wytwarzania.

Problem wywoływania błędnego przekonania u odbiorców co do prawdziwości podejmowanych działań może dotyczyć także innych obszarów, nie tylko ochrony środowiska. Może obejmować takie ważne problemy społeczne jak wsparcie walki o prawa mniejszości seksualnych, walki o prawa kobiet albo o dobrostan zwierząt. Jak wspomniałem, takie praktyki coraz częściej obracają się przeciwko firmom, które je stosują. Konsumenci mają coraz większą świadomość i coraz skuteczniej weryfikują autentyczność marketingowych działań firm. Wszelkiego rodzaju CSR-owe ściemy, takie jak greenwashing czy pinkwashing, podważają wiarygodność biznesową i burzą zaufanie między firmami a ich klientami.

Jak więc połączyć taką prawdziwą potrzebę zaangażowania firmy w rozwiązywanie ważnego problemu i nie narazić się przy tym na zarzut oszukiwania klientów? Kluczem jest szczerość i autentyczność. Rozwiązywanie problemu musi wynikać z prawdziwej potrzeby – potrzeby serca, nie portfela. Akcje społeczne wymyślane tylko dla rozgłosu nie poniosą się daleko i nie porwą ludzi. Klienci szybko zorientują się, że to ściema. Prawdziwe dobro nie wymaga reklamy. Ono niesie się samo i wraca.

Na koniec chciałbym zaprosić Cię do odwiedzenia bloga casfera.pl, gdzie publikujemy więcej podobnych historii i tipów.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

PRODUCENT PODCASTU

Chcesz wykorzystać podcast w działaniach marketingowych?

Zajmujemy się całym procesem od koncepcji po publikację.